no tak, śmiałam się z gośki i mam...
budzę się rano, idę do pracy a po pracy dalej do pracy i tak dzień w dzień ;)
No dobra, wczoraj byłam w kinie, ale to taki jeden dzień, wyjątkowy. No ale z drugiej strony malowanie sprawia mi wiele radości, zatem nie narzekam :) szczególnie, że wciaż mam nowe wyzwania. Na przykład 3 anioły "portfelowe". skąd taka nazwa? bo mają być formatu karty kredytowej tak by się ej dało nosić przy sobie. No i rzecz jasna technika inna: akwarela + tusz :)
zatem tyle ode mnie.
żyję :)
no i wracam do pracy ;)
środa, 25 sierpnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz